21.09.2020

Pokochać siebie na nowo!

Synonimem wyrazu ciąża, powinna być „zmiana”. Przyjście maleństwa na świat zmienia nasze życiowe priorytety, zacieśnia związek, zwiększa poczucie odpowiedzialności i… zmienia ciało. Tu nie pomogą gorączkowe diety cud i najnowszy antycellulitowy specyfik. W akceptacji nowego pomoże ci brak pośpiechu, wsparcie bliskich kobiet, troska o ciało i ubranie w którym znów poczujesz się sobą.

„Samoakceptacja”- słowo, które po urodzeniu dziecka brzęczy nam w głowie jak mantra. Nie zawsze jest nam na rękę, bo jak zaakceptować fakt, że na ciele pojawiły się rozstępy, popękane naczynka, na udach zwiększył się cellulit, a na brzuchu jest fałdka skóry, która nie chce zniknąć? Łatwiej sięgnąć po nowy kosmetyk i restrykcyjną dietę, niż zacząć uprawiać sztukę „self-love”.

Jednak tylko ona przyniesie długofalowe efekty. Dlaczego?

Kult doskonałego wyglądu, zaburza kobiecą pewność siebie i zabiera radość w pełnieniu nowej roli – mamy. Nie daj zabrać sobie radości z pierwszych miesięcy macierzyństwa i wciągnąć się w negatywną pętle myśli. Skupianie się na tym, jak bardzo zmieniła się twoja sylwetka i jak szybko musisz „wrócić do formy” to prosty przepis na emocjonalną huśtawkę, zupełnie bezzasadną w tak ważnym okresie życia. Twoje ciało przez kilka miesięcy było domem dla maleństwa, dzięki któremu zdrowo rosło, rozwijało się i było całkowicie bezpieczne. To poczucie pierwotnej kobiecej siły, może być najlepszym drogowskazem do pokochania siebie na nowo.

„We are family, I got all my sisters with me…”

Nieocenioną pomocą na drodze do pokochania siebie na nowo jest wsparcie kobiet. Tych najbliższych, jak mama, babcia, siostra, czy przyjaciółka. To osoby, które w pełni rozumieją zmiany, przez które przechodzisz i będą konsekwentnie przypominać ci, jak silną mamą-tygrysicą się stałaś w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Wymiana kobiecych doświadczeń, tych wielopokoleniowych oraz tych z przyjaciółkami, daje niezwykłą siłę, poczucie solidarności i uspokaja gonitwę myśli. Bo kto cię lepiej zrozumie, niż kobieta, która też jest mamą?

Zadbaj o to, by regularnie spotykać się w swoim zaufanym dziewczyńskim gronie i wzajemnie obdarowywać się tą dawką kobiecego zrozumienia, które tak trudno zastąpić. W nowej rzeczywistości, z bobasem w roli głównej, warto żebyś zadbała o małe rytuały, które będą ci gwarantować dobre samopoczucie każdego dnia. To takie małe gesty, które mają realny wpływ na to, jak się czujesz i czy okazujesz sobie troskę. Zacznij od dbania o to, żeby każdy posiłek był zdrowy i pełnowartościowy. Nawet przegryziona w biegu kanapka na żytnim chlebie z twarogiem i warzywami, da ci więcej energii niż przypadkowa gotowa przekąska. Po kąpieli wmasuj w swoją skórę ulubiony balsam z intencją zaopiekowania się swoim ciałem, a nie liczeniem na to, że pomoże ci zgubić kilka cm w biodrach. Gdy dzidziuś zaśnie, odpocznij słuchając nowego odcinka podcastu, pod ciepłym miękkim kocem i z ulubioną herbatą w kubku. Każdy mały gest, gdy na pierwszym miejscu stawiasz swoje zdrowie fizyczne i mentalne, to jasny sygnał dla ciała, że jest bezpieczne i kochane, czym odwdzięczy ci się z nawiązką, wracając w swoim rytmie do odpowiedniej formy.

Ubrania, które tulą

Nowa garderoba to często drażliwy temat dla młodych mam. Pewnie już nie raz słyszałaś: „Kupię, gdy schudnę…”. Jednak sytuacja diametralnie się zmienia, gdy zaczniesz traktować nowe ubrania, jak swoich sprzymierzeńców w drodze do pokochania siebie na nowo. Ulubiony dres, legginsy i oversizowa koszula, to z pewnością najbardziej wygodne rzeczy pod słońcem, ale w nich czasem trudno dostrzec, jak z każdym dniem zmienia się twoje ciało, a ty wyglądasz i czujesz się lepiej. Kluczem do wybrania ubrań, które będziesz miała ochotę nosić od rana do wieczora są materiały. Powinny być przyjazne skórze, miękkie i otulające, a jednocześnie przewiewne i… niewymagające zbytniej ingerencji żelazka. W rodzicielskiej rzeczywistości każda zaoszczędzona minuta ma znaczenie. Na przeciw niełatwym oczekiwaniom młodych mam wyszła polska marka Greenpoint.

W ich nowej kolekcji znajdziesz wiele fasonów bluzek, sukienek, swetrów i spódnic, które bez pomocy wyszczuplającego body, zatuszują niedoskonałości sylwetki. Greenpoint stawia na gotowe rozwiązania i stylizacje, które ubiorą cię stylowo i wygodnie od rana do wieczora. Sukienkę midi w groszki lub kwiaty możesz bez problemu połączyć z długim kardiganem lub wystylizować ją, jako spódnicę w duecie z miękkim swetrem. Plisowana midi w kratę świetnie sprawdzi się z białym t-shirtem lub miękkim dopasowanym sweterkiem.

W kolekcji znajdziesz także dżinsy, jeden z najbardziej problematycznych modeli po ciąży. Jednak te mają wyższy stan i sporo elastanu, więc dobrze zastąpią legginsy podczas codziennych domowych obowiązków. Zamysł projektantów marki polega na tym, by ułatwić ci codzienne wybory stroju i zapewnić ci modną, ponadczasową stylizację, która sprawdzi się równie dobrze w trakcie karmienia dziecka, zakupów, jak i spotkania z koleżankami. To komfort, który doceni każda kobieta, a szczególnie świeżo upieczona mama. Twoje nowe zakupowe wybory, wcale nie muszą kończyć się na dziale z legginsami. Daj sobie szansę i przymierz sukienki w piękne wzory, które tak lubiłaś nosić przed ciążą.

To zmiana naszych czasów, że moda zaczyna gonić za naszymi potrzebami, a nie my za nią i jej najnowszymi trendami. Wielozadaniowość to cecha wyróżniająca wszystkie supermatki, a teraz także supermarki.

Przyszedł czas rozpocząć codziennie rytuały w duchu „self-love”, gotowa?

Za udział w sesji i wspaniałe chwile dziękujemy Paulinie Rogóskiej-Wicha, Agnieszce Rzoncy oraz Pauli Zając.

zdjęcia: Aneta Zamielska