28.08.2020

Witaj szkoło! Z nosem w książkach.

Przedstawiamy Wam książki wspierające rozpoczęcie przygody ze szkołą!

Jest wiele sposobów na to, aby przygotować dzieci na rozpoczęcie przygody ze szkołą. Rozmowy, dni adaptacyjne, poznanie nowego otoczenia czy wspominanie swoich lat nauki – to wszystko jest dobrym sposobem. Miłym akcentem w tym wszystkim mogą okazać się książki o szkolnych perypetiach. Takich perełek nie brakuje na półkach księgarni. Zrobiliśmy dla Was rozeznanie wśród tych, które mogą Waszym pociechom w tym pomóc. I Polecamy Wam je z całego serca. Jeszcze zostało kilka letnich dni do czytania, ale jesienne długie wieczory także będą ku temu idealną okazją.

Za chwilę niektóre dzieci przekroczą progi szkoły po raz pierwszy, a niektóre z nich wrócą tam po bardzo długiej przerwie. Bez względu na to, czy Wasze dzieci rozpoczynają dopiero swoją przygodę ze szkolną ławką czy są już w niej na tyle długo, że mają w niej swojego dobrego przyjaciela, warto im poczytać o szkolnych przygodach. Być może spojrzą na szkolny korytarz z innej perspektywy?
Prezentujemy Wam dzisiaj kilka świetnych tytułów, które nie tylko umilą naukę, ale także wprowadzą dzieci w świat szkolnych przyjaźni.

 

Co się stało z Albertem?, tekst i ilustracje Gunilla Bergström, Wydawnictwo Zakamarki

Albert to całkiem zwyczajny chłopiec. Taki jak Karol czy Maciek, czy Kuba. Albert Albertson mieszka z bardzo miłym tatą i kotem Puzlem. Jak każdy kilkulatek czasem ma problemy z zasypianiem, potrafi rano strasznie się grzebać przed wyjściem do przedszkola i jest niezwykle pomysłowy, zwłaszcza jeśli bardzo czegoś chce. Zazwyczaj Albert jest wesoły i trochę niegrzeczny… Po kryjomu czyta przy latarce, choć Tata powiedział mu dobranoc i zgasił światło…  Przedszkole zostało zakończone i Alberta czeka kolejny krok na drodze dorastania – szkoła. Nagle jakoś tak niespodziewanie Tata zauważa, że Albert staje się całkiem spokojny, cichy i pokorny. Na każdą prośbę odpowiada mrukliwie Dobrze, Tato. Tata już wie co gryzie jego syna. On najzwyczajniej w świecie boi się swojego pierwszego dnia w szkole. Tata Alberta jest mądrym rodzicem, który postanawia go pocieszyć i mówi mu wprost, że nie jest jedynym siedmiolatkiem, który nie może z tego powodu zasnąć, że takich siedmiolatków jak On jest w bloku, w mieście, w świecie całe mnóstwo. Wszyscy tak jak Albert obawiają się pierwszego dnia w nowej szkole, więc on nie jest sam w tym rozmyślaniu. To pomaga, ale zaraz na drugi dzień tuż po powrocie ze szkoły, Albert mówi Tacie, że nie jest prawdą, że dzieci bały się tego dnia najbardziej. Ktoś inny nie mógł spać cała noc! Wiecie kto? Może w myślach zgadliście, a jeśli chcecie się upewnić sięgnijcie po te książkę z serii o Albercie i koniecznie przeczytajcie ją swoimi Pociechom. To doda im odwagi, jeśli tego potrzebują.

Hedwiga, tekst Frida Nilsson, ilustracje Anke Kuhl, Wydawnictwo Dwie Siostry

Hedwiga to dziewczynka, która ma 7 lat. Mieszka w małym czerwonym domku z rodzicami, psem i dwoma kotami. W jej sąsiedztwie nie ma żadnych dzieci, więc często się nudzi. Bardzo wyczekuje swoje pierwszego dnia w szkole. Dosłownie nie może się doczekać aż pozna inne dzieci w swoim wieku i zacznie mieć mnóstwo przygód! Tak też się dzieje. Już pierwszego dnia zaczynają się przygody. Hedwiga zaprzyjaźnia się z Lindą, która ma z przodu krzywy ząb, biały jak kostka cukru. Razem wywołują duchy w toalecie lub próbują zemścić się na pani ze stołówki za wątróbkę. To tylko dwie ze dziesiątek ich perypetii, które zawarte są w książce. Hedwiga na pewno rozbawi niejednego szkolniaka!

Mikołajek oraz Mikołajek i inne chłopaki, Pierwsze przygody Mikołajka, Goscinny & Sempe, Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Kultowy ten Mikołajek pomyślicie. I macie rację! Perypetie Mikołajka i jego paczki to obowiązkowy punkt czytania na tych wakacjach u moich chłopców. Poza wszelkiego rodzaju magazynami piłkarskimi, czytają z zainteresowaniem właśnie te książki. Pewnie dlatego, że opisane w nich przygody uczniów są tak bliskie sercom niejednego chłopca, a nawet dziewczynki. Wybranką głównego bohatera jest Ludeczka, z którą zamierza się ożenić, gdy dorosną. Ma ku temu mocny argument, bo Ludeczka mimo, że jest dziewczyną ma „fantastyczny strzał”. Piłka nożna rządzi. Mikołajek ma kilku dobrych kumpli, z którymi lubi grać w futbol (a przynajmniej stara się to robić jak najmniej konfliktowo), dzielnie starają się wytrzymać na lekcjach i nie psocić, ale dzieciństwo rządzi się swoimi prawami i oni doskonale o tym wiedzą. Dlatego też wciąż dostają do dzienniczków jakieś uwagi od nauczycieli. Jakie i za co? A na przykład za to, że uczą się za mało, za dużo mówią na lekcji, za często się sprzeczają i dochodzi do bójek. To taki słodkie urwisy ci koledzy Mikołaja. A On sam stara się dać czytelnikom fajny przykład, gdy – przytoczmy – wyjmuje wszystkie oszczędności ze skarbonki, aby kupić mamie bukiet kwiatów na urodziny i trzyma je mocno w kieszonce spodni, nawet gdy gra na przerwie w piłkę, żeby ich przypadkiem nie zgubić. Co dzieje się później i czy udaje się kupić kwiaty mamie? Sprawdźcie koniecznie w książce.

Jak kózka uczyła się pływać, tekst Nele Moost, ilustracje Pieter Kunstreich, Wydawnictwo Lemoniada

Nietypowa jest ta szkoła dla zwierząt. Serio. Nauczyciele są bardzo wymagający. Każą słoniowi skakać, koniowi wchodzić na drzewo, a gąsienicy latać. Słyszał ktoś takie cuda? Nie, bo przecież każde z tych zwierząt ma inne predyspozycje i inne umiejętności przypisane z natury, więc po co tak je ganiać i zmuszać do jak najlepszych wyników? No właśnie na to pytanie każdy niech odpowie w swoim duchu. Jestem jednak pewna, że każde dziecko odpowie tak samo: po co je męczyć? Ta książka ma bardzo prosty przekaz, mimo, że jest super historią dla dzieci, to jej głębszy sens skierowany jest do dorosłych. A mówi o tym, że kózka i jej koledzy oraz koleżanki ze szkoły nie muszą robić wszystkiego doskonale. Mają prawo do swojej indywidualności i rozwijania tych talentów, które są im dane i czynią je wyjątkowymi. Grunt, to nie wpędzać uczniów w poczucie winy i kompleksy, że coś wychodzi im mniej doskonale niż innym.

Ala ma kota. A Ali? tekst Jolanta Nowaczyk, ilustracje Daria Solak, Wydawnictwo Dwie Siostry

Koncepcja tej książeczki jest niezwykła, ponieważ autorka przytacza nam w niej pierwsze zdanie z elementarzy dzieci z przeróżnych stron świata. Kiedyś najpopularniejszym zdaniem w takim elementarzu było właśnie to: Ala ma kota. A jakie zdanie dominuje w książkach dzieci ze Szwecji? – Far ror, mor är rar.  Co oznacza: Tata wiosłuje, mama jest kochana. Ta książka to fascynująca podróż po językach świata i jego różnorodności. 25 krajów sportretowanych za pomocą pierwszych zdań do nauki czytania. Miło jest zobaczyć czego uczą się dzieci w pierwszej klasie z innych stron świata. Między innymi: z Japonii, Francji, Tanzanii, Iranu, Macedonii i wielu innych.

Wielka księga wartości. Opowiadania o szczerości, tolerancji i innych ważnych sprawach, tekst Teresa Blanch, Anna Gasol, ilustracje Valenti Gubianas, Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Wielka księga wartości zawiera szesnaście niezwykłych opowieści, w których bohaterowie uczą nas czegoś mimochodem. Dowiadujemy się na czym polega tolerancja, uprzejmość, solidarność, szczerość oraz empatia i jakie mają znaczenie w życiu każdego człowieka. Te wartości powinny kierować każdym człowiekiem, także i dzieci w każdym wieku powinny poznawać ich wagę. Wtedy łatwiej będzie im zrozumieć siebie i zaakceptować swoje zachowania. Taką opowieść można sobie czytać każdego wieczora aż książka dobiegnie końca. Dlaczego jest ona odpowiednim tytułem dla dzieci, które rozpoczynają szkołę lub już do niej uczęszczają? Ponieważ pomaga przejść przez różne emocje, które są bardzo charakterystyczne dla dzieci i lepiej im je zrozumieć. Jest pięknie zilustrowana, a do tego każdy z zawartych w niej wątków daje szerokie pole do rozmowy z dzieckiem, o tym co zrozumiało lub co zauważyło w danej historii.

Spóźniłem się do szkoły, bo…, tekst Davide Cali, ilustracje Benjamin Chaud, Wydawnictwo Dwie Siostry

Atak wojowników ninja, spotkanie z wielką żarłoczną małpą, porwanie przez kretoludzi… Gdy trzeba wytłumaczyć spóźnienie, wszystko jest możliwe!

Ręka w górę, kto nigdy nie wymyślił wymówki i nie dokończył tego zdania. To przezabawna książka, która wprowadzi w szkolna rutynę nieco humoru. Do tego zabawnych zwrotów akcji i olbrzymiej wyobraźni na kartach tej książki nie brakuje. Jej autorem jest w końcu Davide Cali uznany twórca komiksów oraz scenarzysta mieszkający w Paryżu.

Przyjaźń, tekst Astrid Desbordes, ilustracje Pauline Martin, Wydawnictwo Entliczek

Jeśli znacie książkę Miłość, o której pisaliśmy TU autorstwa Astrid Desbordes i ilustracjami Pauline Martin i przypadła Wam ona do serca, to oto kolejna opowieść dla dzieci z tej serii – Przyjaźń. W klasie Archibalda pojawia się nowy uczeń, ma na imię Sam. Problem w tym, że Sam jest jakiś inny. Trzyma się na uboczu, nie bawi się w berka, za to woli spoglądać w niebo. Archibald postanawia jednak dać mu szansę i dzięki Samowi zaczyna inaczej patrzeć na świat. W kształcie chmury dostrzega smoka, a wirujący bączek zamienia się w tornado. Tak, mimo różnic, zaczyna się przyjaźń między dwojgiem dzieci. Te książki to cenne, proste lekcje dla dzieci i rodziców o nadrzędnych wartościach w życiu każdego człowieka. Na pewno każde dziecko powinno wiedzieć, że cudownie jest mieć przyjaciela, z którym dzieli się wspólne chwile zabawy, nawet mimo różnic.

Kropka z błędem, tekst Anna Taraska, ilustracje Daria Solak, Wydawnictwo Dwie Siostry

Zastanawialiście się kiedyś czym byłoby życie bez błędów? Smutną, szarą ortografią… Dzięki przygodom tych znaków przystankowych wasze wyobrażenie o błędach zmieni się raz na zawsze! Kropka mieszka w zeszycie w trzy linie. Mówi, że kiedy dorośnie, chce zostać kropką nad „i”. Ale na razie uwielbia robić fikołki, wisieć do góry nogami na najwyższej linii i rysować na brzegach kartek. Błąd jest mały, kudłaty, i ma z tyłu jakby ogonek. Odkąd przyplątał się na stronę Kropki, stał się jej najlepszym przyjacielem. Razem biegają po kartkach, psocą i taplają się w atramentowych kałużach. Gdy pewnego dnia Błąd znika bez śladu, Kropka jest zrozpaczona. Gdzie podział się jej przyjaciel? By go odnaleźć, musi wyruszyć w nieznane – poza okładki rodzinnego zeszytu.

Peter i Lena. Dwa opowiadania, tekst Astrid Lindgren, ilustracje Ilon Wikland. Wydawnictwo Zakamarki.

Peter bardzo się cieszy, że będzie miał rodzeństwo, jednak, gdy w domu pojawia się mała Lena, Peter zaczyna mieć obawy. Wiecie, takie przyziemne sprawy, jak to, że rodzice bardziej od niego pokochają jego siostrę. Na szczęście mama szybko wyprowadza go z błędu i już niebawem Lena staje się jego ulubioną towarzyszką zabaw. Pewnego dnia Peter zabiera młodszą siostrę ze sobą do szkoły, żeby zobaczyła, jak tam jest. Wy też jesteście ciekawi, co wymyśliła tym razem autorka Dzieci z Bullerbyn? Zajrzyjcie do tej książki.

Książki są doskonałym pomysłem na prezent dla każdego pierwszoklasisty i szkolniaka. Jeśli macie taką osobę w swoim otoczeniu pomyślcie o niej wstępując do księgarni i wybierzcie coś, co umili im szkolną przygodę, wzruszy lub rozbawi.

zdjęcia: Katarzyna Gryskow-Szewczyk