08.06.2020

10 zdań, których nie chce usłyszeć kobieta w ciąży

W chwili, w której kobieta dowiaduje się, że zostanie mamą w jej głowie pojawia się tysiąc myśli. Od euforii i łez szczęścia po obawy i lęki. Nie oszukujmy się, to cudowny czas, ale bywa też bardzo trudny – zwłaszcza w pierwszym trymestrze. Wiele z nas w tym czasie potrzebuje wsparcia, spokoju i dobrego słowa. No właśnie, ale czy zawsze słowa, rady i „złote myśli”, które słyszą kobiety w ciąży są na miejscu?

Zrobiliśmy małą sondę wśród naszych znajomych mam i chętnie podzielimy się z Wami kilkoma zdaniami, których lepiej nie mówić koleżance, siostrze lub znajomej w ciąży. Tego naprawdę nie chcą usłyszeć.

  1. „Teraz to Ci się wszystko skończy! Zapomnijcie o beztroskich wakacjach, wyjściach na randki i spokojnych wieczorach”. – Serio? Świat się nie kończy, tylko dołącza do niego mała kochana istota. Jeszcze na wszystko będzie czas i pora, a z powiększonym składem będzie jeszcze wspanialej.
  2. „Musisz się teraz dużo wysypiać, bo jak się Maleństwo urodzi to nie pośpisz sobie”. Prawda jest taka, że jeśli dzidziusiowi nie dokuczają kolki, to w większości czasu tylko je i przesypia. Spokojnie znajdzie się chwila na drzemkę. A poza tym dzieci szybko wyrastają z takich dolegliwości i powoli wszystko się normuje, również pory snu.
  3. „Przygotuj się na poród – to będzie hardcore”. To naprawdę jest najmniej taktowne zdanie, jakie można powiedzieć przyszłej mamie. Owszem, poród to ogromny wysiłek dla organizmu, duże wyzwanie psychiczne i fizyczne, ale trzeba to zrobić. Jedne z nas wspominają go lżej, inne trudniej. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć jego przebiegu, ale możemy się na niego dobrze przygotować i pozytywnie nastawić.
  4. „Musisz koniecznie kupić to i tamto i jeszcze to”. Często słyszy się, że do przygotowania się do porodu oraz przyjścia na świat dziecka potrzebna jest długa lista zakupów. A prawda jest taka, że w praktyce część z nich okazuje się zbędna. Lepiej na początek zaopatrzyć się w najpotrzebniejsze rzeczy, a później, w miarę jak rosną potrzeby dobierać kolejne.
  5. „Kolejny chłopiec? Szkoda, że nie dziewczynka, byłaby parka”. I odwrotna sytuacja, że jeśli dziewczynka to szkoda, że nie chłopiec. Naprawdę dla ogromnej większości rodziców płeć nie ma tak wielkiego znaczenia. Każdy pragnie natomiast, aby jego dziecko urodziło się zdrowe i było szczęśliwe.
  6. „Oooo, jaki duży brzuch! Pewnie dziewczynka?”. Czy naprawdę wielkość brzucha może świadczyć o płci dziecka? Ktoś zrobił takie badania i potwierdził tę tezę? Dajcie znać.
  7. „Opadł Ci już bardzo brzuch, pewnie zaraz urodzisz”. No dobrze, im bliżej rozwiązania tym brzuch znajduje się niżej – to prawda. Jednak czasami ten brzuszek tak sobie opadnie, a dni mijają, termin też mija i w głowie zaczyna się kotłować. Lepiej sobie oszczędzić tego tekstu i nie stresować dodatkowo przyszłej mamy.
  8. „Jak rodzisz? A dlaczego nie rodzisz naturalnie?”. Czasami tego typu zdania są zupełnie nie na miejscu. Poród przez CC często odbywa się ze wskazania, nie jest wyborem rodzącej. Więc jeśli nie znamy podłoża takiej decyzji to jej nie komentujmy.
  9. „Widać, że dziewczynka, bo dziewczynka zabiera mamie urok w ciąży”. No cóż, każda kobieta ciąże przechodzi inaczej. To ogromna burza hormonów, emocji i lęków. Różnie odbija się na wyglądzie i jest to sprawa bardzo indywidualna. Wiele z nas podczas ciąży wciąż chodzi do pracy, słabo sypia lub zajmuje się starszymi dziećmi i nie ma czasu na relaks etc. Chyba lepiej zamienić ten tekst na taki w stylu: Hej, dobrze wyglądasz! Fajnie, że sobie radzisz. Może mogę Ci jakoś pomóc?
  10. „Jesteś w ciąży? No proszę. Nic nie mówiliście! Wpadka czy planowane?”. Na taki komentarz aż brak komentarza. Jedyne co przychodzi nam do głowy to po prostu przypomnieć sobie elementarne zasady kulturalnego zachowania, zwłaszcza względem drugiego człowieka.

Bądźmy dla siebie dobrzy i mili. A zwłaszcza my, dziewczyny, względem siebie bądźmy takie, a świat będzie piękniejszy 🙂