05.05.2020

Jak rozszerzyć dietę małego dziecka? Kilka najważniejszych kroków.

To pytanie często zadają sobie rodzice, gdy Maluszek powoli wychodzi z etapu, w którym główne pożywnie stanowiło dla niego mleko mamy lub mleko modyfikowane. Wraz z wiekiem rośnie zapotrzebowanie organizmu na nowe składniki odżywcze. Oto kilka wskazówek jak rozszerzyć dietę małego dziecka, a przy tym nie przeoczyć kolejności wprowadzania najważniejszych produktów, które powinna zawierać.

Na etapie wprowadzania nowych składników do jadłospisu Maluszka najistotniejsze jest to, aby wprowadzać je pojedynczo i stopniowo. Najlepiej z zachowaniem kilkudniowych odstępów czasowych. Pamiętajmy także o tym, że bardzo ważne jest pochodzenie pokarmu, który podajemy w pierwszej kolejności dzieciom. Oznacza to, że warzywa, owoce, mięsko czy ryby powinny pochodzić   jak najlepszego, ekologicznego, źródła. Rozszerzenie diety powinniśmy rozpocząć już w piątym- szóstym miesiącu życia dziecka. Pediatrzy zalecają, aby odbyło się to nie wcześniej niż w siedemnastym tygodniu życia i nie później niż w dwudziestym szóstym.

Kolejność rozszerzania diety, czyli co i kiedy podać najpierw?

W pierwszej kolejności powinniśmy rozszerzać dietę dzieci o warzywa, a następnie w odstępie dwóch do trzech tygodni, dodać owoce. Kolejnym krokiem jest wprowadzenie produktów zbożowych, także tych zawierających gluten, które podajemy je między czwartym a siódmym miesiącem życia. Kolejno wprowadzamy mięso, ryby, jaja oraz nabiał. To są podstawowe zasady przy wprowadzaniu nowych produktów, poza tym panuje w tym temacie pewna dowolność. Mleko krowie można wprowadzać do diety małego dziecka, gdy ukończy ono pierwszy rok życia. Dlaczego? Otóż zbyt szybkie podanie małemu organizmowi mleka niemodyfikowanego może go zbytnio obciążyć białkiem oraz wywołać reakcje alergiczne. Mleko krowie można zastąpić zamiennikami w postaci mleka owczego lub koziego. Zawierają wysokie stężenie soli mineralnych oraz niewielką zawartość kwasu foliowego i witamin. Jednak nie należy tych rodzajów mleka podawać przed ukończeniem pierwszego roku życia, ani też traktować jako głównego źródła produktów mlecznych, gdyż może to wywołać niedokrwistość spowodowaną niedoborem kwasu foliowego lub witaminy B12. Wybierając mleko zawsze kierujmy się jego pochodzeniem, aby było ono z możliwie ekologicznych hodowli, pasteryzowane oraz z krótszym terminem do spożycia. Miód ma wiele właściwości prozdrowotnych (zwłaszcza w okresie jesiennozimowym) i wielu rodziców zastanawia się, kiedy może podawać go dziecku. Jest to jednak produkt, z którego podaniem należy poczekać do dwunastego miesiąca życia dziecka, a nawet dłużej. Na uwadze mając fakt, że jest on dodatkowym źródłem cukrów prostych oraz może zawierać groźne dla dzieci bakterie jadu kiełbasianego. Z jego wprowadzeniem warto poczekać.

Jak przykładowo może wyglądać schemat żywienia przy uwzględnieniu wprowadzania nowych pokarmów?

W piątym/szóstym miesiącu życia dziecka wprowadzamy pojedynczo nowe produkty. Posiłek składający się z warzyw lub owoców powinien być mocno rozdrobniony, gładki, przypominający zupę krem. Również mocno rozdrobnione, zmiksowane chude mięso. Następnie jaja i kasze ze zbóż zawierających gluten. Kolejno między siódmym a dwunastym miesiącem nadal trzymamy się zasady wprowadzania nowych produktów pojedynczo, dodatkowo mieszamy produkty już poznane, a posiłek powinien być średnio rozdrobniony. Im bliżej roczku tym lepiej wprowadzić trzy posiłki uzupełniające karmienie mlekiem. W tym ryby, nabiał, kasze, pieczywo i produkty mięsne.

Co z suplementacją najmłodszych dzieci?

Rozszerzanie diety niemowląt nie jest w stanie zaspokoić zapotrzebowania na niektóre związki odżywcze. Witamina D., kwas tłuszczowy DHA oraz witamina K powinny być dostarczane dziecku na bazie suplementów. Zawsze przed ich wyborem należy skonsultować się z lekarzem pediatrą, który doradzi jakie witaminy, na jakim etapie i w jakiej postaci są najlepsze dla dziecka. Ważne jest także, aby obserwować pod kątem alergenów, aby w razie konieczności szybko odstawić produkt, który może wywoływać alergię. I nie zapominajmy o tym, by uzbroić się w cierpliwość, ponieważ nasze dziecko może nie zaakceptować nowego smaku lub polubić go dopiero po kilku próbach podania mu go.