31.07.2020

Jak wspomóc jelito maluszka – czyli mikroflora w pierwszych dniach życia

Pewnie większość z nas przynajmniej raz w życiu słyszała o mikroflorze jelitowej, czyli świecie bakterii i innych drobnoustrojów mieszkających w naszych jelitach. Bakterie jelitowe to naprawdę wierni przyjaciele – zasiedlają nasz przewód pokarmowy w momencie porodu i pozostają w nim przez całe życie. I nie próżnują w tym czasie! 

Coraz większa ilość badań naukowych wskazuje na istotną rolę, jaką pełnią te drobne żyjątka w stymulacji naszej odporności, wytwarzaniu witamin z grupy B i K, a nawet regulacji nastroju – pamiętajmy bowiem, że jelita to „drugi mózg”, połączony z układem nerwowym za pomocą nerwu błędnego. Prawidłowa mikrobiota jelitowa to same plusy – warto więc wiedzieć, co robić aby proces jej kształtowania przebiegał harmonijnie i prawidłowo. Ze względu na to, że kształtowanie mikrobiomu przebiega najintensywniej przez pierwsze tysiąc dni życia malucha – dzisiejszy wpis będzie skierowany szczególnie dla świeżo upieczonych mam

Programowanie mikrobiotyczne

Celem jak najlepszego dbania o zdrowie naszego maluszka, już od pierwszych dni jego życia musimy zapoznać się z hasłem programowania mikrobiotycznego. Czymże ono jest? Otóż naukowcy odkryli, iż w zależności od tego jak będzie kształtowała się mikroflora jelitowa nowonarodzonego dziecka, zależy w znacznej mierze większe bądź mniejsze ryzyko występowania szeregu chorób, takich jak alergia, choroby autoimmunizacyjne, otyłość i inne problemy cywilizacyjne. Innymi słowy, od tego jakie bakterie „zdominują” jelita naszego maluszka na początku, w znacznej mierze zależy jego zdrowie w późniejszym wieku! Warto się więc szczególnie postarać, aby do przewodu pokarmowego dziecka „wprowadziły” się tylko pożądane mikroby

Jak to zrobić? Oto kilka prostych rad!

Karmienie początkowe

Istotnym momentem dla kształtowania mikroflory jest poród oraz karmienie początkowe. Jeśli dziecko przechodzi na świat drogą porodu naturalnego przejmuje z dróg rodnych swojej mamy pierwszych bakteryjnych „lokatorów”. I doskonale – to właśnie te bakterie staną się mikroflorą pionierską w jelitach dziecka i przygotują jego przewód pokarmowy do dalszej kolonizacji. Tego idealnego początku pozbawione są niestety dzieci rodzone drogą cesarskiego cięcia – pierwsze bakterie, z którymi ich organizm ma kontakt pochodzą ze środowiska szpitalnego…nie jest to niestety optymalny „start” dla zdrowej mikroflory.

Jednakże nie wszystko stracone! Idealnym wsparciem dla dopiero rozwijającej się mikrobioty maleństwa jest karmieniem mlekiem mamy. Pokarm ten jest nie tylko idealnie dopasowany dla potrzeb dziecka – jest to również istna bomba probiotyczna! W pokarmie kobiecym występują szczególnie pożądane bakterie z rodzaju Bifidobacterium, które powinny stanowić około 90% mikroflory jelitowej noworodka i niemowlęcia w pierwszych tygodniach życia. W matczynym mleku znajdziemy również naturalny prebiotyk (czynnik bifidogenny), stanowiący pokarm dla dobrych bakterii, hamujący jednocześnie wzrost niepożądanych mikrobów w jelicie. Warto więc walczyć o każdy miesiąc karmienia naturalnego, bo tego mikroflora naszego maluszka potrzebuje najbardziej – a w przyszłości odwdzięczy się korzystnym wpływem na stan zdrowia.

Probiotyki

Niestety poród naturalny nie zawsze jest możliwy, u wielu mam – mimo chęci – karmienie piersią również się nie udaje, bądź trwa dość krótko. Co możemy wówczas zrobić dla mikroflory, dysponując już wiedzą jak istotne dla zdrowia maluszka jest bakteryjne środowisko jego jelit? Najlepszym wyjściem będzie sięgnięcie po probiotyki, czyli żywe szczepy bakterii zdolne do korzystnego wspierania mikroflory jelitowej. Pamiętajmy jednak, iż mikroflora jelitowa dynamicznie się zmienia na przestrzeni lat – probiotyki polecane dla kilkuletniego dziecka niekoniecznie będą najlepszym wyborem dla kilkutygodniowego maleństwa. Dla najmłodszych pociech optymalnym rozwiązaniem będą probiotyki oparte na bakteriach z rodzaju Bifidobacterium – czyli tych właśnie „żyjątkach”, które w przewodzie pokarmowym noworodka powinny stanowić niemal 100% całej mikrobioty. Te właśnie bakterie są najpotrzebniejsze i najbezpieczniejsze w pierwszych dniach życia dziecka – stąd też naturalnym wyborem powinno być sięgnięcie po probiotyki oparte na bifidobakteriach. Godnym polecenia jest chociażby probiotyk zawierający 2 prozdrowotne szczepy bakterii: Bifidobacterium breve BR0O3, Bifidobacterium breve B632, który może być stosowany już od pierwszych dni życia (np. Symbiosys Bifibaby) . Pamiętajmy również, iż rodzaj probiotyku to jedno, ale równie istotny jest czas suplementacji. Dajmy mikrobiocie maluszka czas na prawidłowe kształtowanie się i zamiast stosować probiotyk przez kilka dni, postawmy raczej na kilka tygodni tego typu suplementacji. Jest to szczególnie istotne zwłaszcza w pierwszych dniach i miesiącach życia.

Probiotyk należy wdrożyć także w sytuacji gdy zaistniała konieczność zastosowania antybiotyku u malucha – nie od dziś wiadomo, iż niszczy on nie tylko bakterie będące przyczyną infekcji, ale także pożądaną mikrobiotę. U małych dzieci negatywny wpływ antybiotyku na mikroflorę jest jeszcze silniejszy niż u osób dorosłych, gdyż ekosystem jelitowy dopiero się kształtuje. Pamiętajmy, aby probiotyk stosować nie tylko w trakcie leczenia antybiotykiem, ale dla bezpieczeństwa również kilka tygodniu po zakończeniu antybiotykoterapii.