05.01.2021

Jak zaczarować stół, aby jedzenie było przyjemnością?

Aby jedzenie było przyjemnością dla wszystkich członków rodziny, pamiętaj o kilku zasadach, które pomogą Ci to osiągnąć.

  1. Zacznijmy od przygotowania posiłku. Zapytaj dzieci na co mają ochotę, a jeśli są takie rzeczy, które wolałabyś, żeby zjadły dzisiaj (bo np. już zbliża się termin ważności) zaproponuj np. dwa rozwiązania i niech dzieci same zdecydują, który posiłek z tych dwóch chcą, poza tym dajemy im poczucie, że są ważne i liczymy się z ich zdaniem. Pamiętaj, że Ty też czasami masz swoje „smaki” i odgórnie narzucone danie nie zawsze tego dnia smakuje.
  2. Zaproś dzieci do wspólnego przygotowania posiłku (wspólne zakupy też się liczą). Oczywiście na miarę ich możliwości. Wystarczy, że będą podawać Ci składniki, wrzucać je do garnka, miseczki, przesypywać a w końcu kroić. Na początku faktycznie jest spory bałagan, przygotuj się na to, ale dzieci chętnie jedzą posiłki, w których przygotowaniu same uczestniczyły. To dla nich fantastyczna zabawa, ale również dobry moment na budowanie relacji. Czasami są dni, kiedy nie mamy czasu ani przestrzeni na to, by dzieci uczestniczyły w przygotowaniu posiłku. I to jest normalne. Pamiętajmy po prostu o angażowaniu dzieci w gotowanie, gdy tylko będą ku temu możliwości.
  3. Dbajcie o to, żeby wspólnie jeść posiłki przy stole. Przy wyłączonym telewizorze, bez żadnych „rozpraszaczy”.
  4. Zaproś do stołu. Nie ponaglaj, nie dyktuj dziecku warunków. To może wprowadzić nerwową atmosferę. Pozwól dziecku jeść swoim tempem, w sposób jaki lubi (oczywiście tutaj też czasami trzeba postawić granice w zależności np. od wieku dziecka), daj mu się cieszyć posiłkiem w jego własny sposób. Pomyśl, jak Ty byś się czuła, gdyby ktoś ci przy stole mówił, jak masz jeść? („Kasiu, teraz jedz ziemniaczka. Nie, nie! Zostaw tę marchewkę, teraz jedz mięsko! Jedz szybciej/wolniej/ładniej/ciszej).
  5. W sytuacji, gdy tylko to możliwe pozwól, aby dziecko samo decydowało co znajdzie się na jego talerzu. Może akurat tego dnia, tego poranka ma ochotę na kanapkę z pastą jajeczną i plasterki ogórka a nie na ser i szynkę? Gdy kilka rzeczy znajdzie się na stole (tzw. szwedzki stół), dziecko samo wybierze to na co ma ochotę. Będzie mniej nerwów a dziecko będzie najedzone. Wiem, że nie zawsze jest na to czas. Ale gdy jest, spróbuj tak zrobić.
  6. Jeśli dziecko nie chce jeść, pozwól mu na to. Niedojadanie to również etap nauki, dokładnie tak jak chodzenie. Dziecko musi się nauczyć co to głód i jak sobie z nim radzić.  A jeśli już sporo zjadło i nie chce dojeść „jeszcze tych kilku kawałków mięsa lub ziemniaków”, odpuść. Ono samo wie, kiedy jest najedzone. Tak jak Ty.
  7. Jeżeli dziecko ewidentnie czegoś nie chce zjeść, warto zapytać dlaczego (u młodszych dzieci po prostu musimy próbować różnych opcji). Czasami odpowiedź może być zaskakująco prozaiczna, czyli np. nieobrane ze skórki warzywo bądź owoc albo na przykład nie taki jego kształt, ot cały świat według dzieci.
  8. Czasami dzieciom wystarczy zmienić formę podania danego produktu i już chętnie go jedzą. Może ogórek w słupki nie pasuje, ale już w plasterki tak?
  9. Nie używaj jedzenia do wymuszania zachowań. Nie strasz, że jak będzie niegrzeczne to nie dostanie obiadu bądź deseru albo przeciwnie, że jak będzie grzeczne to dostanie deser. Dzieci mają rozumieć konsekwencje swoich zachowań tak po prostu. Jedzenie ma zaspokajać głód i być przyjemnością a nie być związane z lękiem „czy jestem odpowiednio dobry/dobra, aby dostać posiłek?”
  10. A tak podsumowując, po prostu traktujmy dzieci tak jak sami chcielibyśmy być traktowani.