19.03.2021

Miesiączkę warto oswoić. Wtedy łatwiej jest rozmawiać o niej z naszymi dziećmi.

“Wiedza o dojrzewaniu powinna spływać  kropla po kropli, a nie zalewać dziewczynkę falą tuż po pierwszej miesiączce”, mówi Barbara Pietruszczak, antropolożka kultury i edukatorka znana jako Pani Miesiączka i podpowiada, jak rozmawiać z dziećmi o pierwszej miesiączce. A Magda Płonka – mama czterech córek pokazuje, jak wygląda to w praktyce.

Jest taka scena w serialu “Firefly Lane”, w której nastoletnia Kate wychodzi ze szkolnej łazienki i mówi przyjaciółce, że muszą jechać do szpitala, bo ma krwotok. Zaradna Tully, z ogromnym jak na 14-latkę taktem mówi, że może wystarczy podpaska. Zabawna scenka nie jest specjalnie przerysowana. I choć pokazywany w filmie moment przypada na lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku, obstawiam, że nawet teraz w 2021 roku są dziewczynki, na które miesiączka spada, jak grom z jasnego nieba. 

Bo kolejne pokolenia dorosłych kobiet wychowanych w Polsce nie miały dostępu do rzetelnej edukacji seksualnej, bo w wielu domach o dojrzewaniu, miesiączce, zmianach, jakie zachodzą w ciele, mówiło się szeptem, żeby jak najszybciej “odfajkować” temat i więcej do niego nie wracać. Wstyd i skrępowanie może być przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Przykład płynie z góry

Tego scenariusza bardzo chce uniknąć Magdalena Płonka, mama czterech dziewczynek: 12-letnich bliźniaczek Kasi i Karoliny, 7-letniej Ani i 9-miesięcznej Alicji, zwłaszcza że sama miała dużo szczęścia, bo jej pytania nigdy nie były pozostawione bez odpowiedzi. – Dorastałam na wsi, były to czasy, kiedy temat kobiecości, ciała i dojrzewania był tematem niechętnie podejmowanym przez rodziców. Dziewczynki często wstydziły się własnego zmieniającego się ciała. Nie rozmawiały ze starszym rodzeństwem czy z rodzicami, którzy mogliby rozwiać wątpliwości. Często nie wiedziały jak założyć podpaskę, a zakrwawioną bieliznę wyrzucały do kosza, bo najzwyczajniej bały się reakcji rodziców  – wspomina Magda.  

– Ja na szczęście miałam starsze siostry oraz mamę (zaprawioną w bojach i doświadczoną, byłam w końcu już trzecią dorastającą córką), z którą mogłam o wszystkim porozmawiać. Również o zmianach, jakie zachodzą w moim ciele – wspomina mama czterech córek.

Te dobre doświadczenia, otwartość i szczerość Magda przeniosła do swojego domu. – Kobiecość nigdy nie była tematem tabu, zarówno w moim rodzinnym domu, jak i nie jest nim w domu, który tworzymy wraz z mężem i córkami – zaznacza.

Wstyd i skrępowanie można oswoić

Sytuacja, jaką opisuje Magda jest bliska ideału, jeśli takie istnieją. Barbara Pietruszczak, antropolożka kultury, współzałożycielka inicjatywy Moonka.pl – miejsca poświęconego właśnie dojrzewaniu i miesiączce, od lat przygląda się temu, jak rodzice rozmawiają na “te” tematy z dziećmi. Jako Pani Miesiączka i autorka książki “Twoje ciałopozytywne dojrzewanie” jest skarbnicą wiedzy i rozwiązań, które przekazuje w bardzo łagodny sposób. I zawsze ma ogrom zrozumienia dla rodziców, dla których temat miesiączki jest krępujący.

– Jeśli jako mama mam opory w mówieniu o dojrzewaniu, jeśli mam własne, nie najlepsze doświadczenia z dzieciństwa, z domu rodzinnego, wówczas będzie mi bardzo ciężko rozmawiać z moimi dziećmi. Raczej będę nastawiać się na jedną, wielką rozmowę, trochę tak, żeby ją zaliczyć i mieć sprawę z głowy, niż na otwarty, nieustanny dialog. No bo jak coś jest trudne, to chcemy to zaliczyć i zapomnieć – wyjaśnia. 

– Wtedy warto zacząć od remanentu przekonań. To jest bardzo trudne, ale ułatwi pójście naprzód. Ten remanent to sprawdzenie, z jakimi tematami mam problem i dlaczego. Może pierwsza miesiączka mnie krępuje, bo nie mam języka, jakim mogłabym o niej mówić? A może to skrępowanie odziedziczyłam po mojej mamie? Dobrym sposobem jest sięgnięcie po różne książki dedykowane dojrzewaniu, zwłaszcza te skierowane do dzieci, bo one nas konfrontują z tym, co dla nas kłopotliwe – podpowiada.

Kolejne pokolenia dorosłych nie dostały w dzieciństwie takiej edukacji, takich komunikatów, jakich potrzebowały. Nasi rodzice raczej załatwiali sprawę jedną, ważną rozmową, albo w ogóle cedowali odpowiedzialność na szkołę.  – I dla mnie ten moment rozmów z dziećmi to też szansa, żeby zaopiekować się sobą, zadbać o swoje potrzeby z tamtego czasu. Skorzystajmy z tego, że nasze dziecko dojrzewa, żeby zrobić sobie reedukację. I jeśli są takie tematy, które powodują bardzo silny wstyd, to można z tym pracować. Niektórym wystarczy książka, innym potrzebne będzie wsparcie z zewnątrz, terapia – sugeruje Pietruszczak.

Codzienność to najlepszy pretekst

Zdaniem ekspertki największą siłę ma po prostu rozmowa. Jedno to rozmowa z dziećmi, ale też rozmowa z innymi rodzicami, którzy są w podobnej sytuacji, którzy też mają swoje dylematy i rozterki. Zbudowanie takiej grupy wsparcia albo dołączenie do jednej z Facebookowych grup. To da nam szansę oswojenia się z tematem, zdobycia narzędzi do tego, żeby rozmawiać z dziećmi.

Rozmowy, niewymuszone, swobodne, raz dłuższe, raz krótsze, są podstawą edukacji w domu Magdy. – Często kiedy biorę kąpiel dziewczynki siadają na wannie i grzeją nogi w gorącej wodzie. Rozmawiamy wtedy na różne tematy. Mówimy o szkole, rozmawiamy o przyjaźniach o ich marzeniach, o zmianach, jakie zachodzą w ich ciałach. Lubimy nasze babskie pogaduchy. Moje córki wiedzą, że mogą ze mną porozmawiać na każdy nurtujący je temat – chwali się Magda. I słusznie, bo ten rodzaj więzi i zaufania to najlepsza rzecz, w jaką możemy wyposażyć nasze dzieci.

Idealne byłoby, żeby rozmowy dotyczące ciała, dojrzewania, seksualności* odbywały się w domu regularnie. Żeby ta komunikacja była otwarta, swobodna i niewymuszona. – Tu się świetnie sprawdzą preteksty – podpowiada Barbara Pietruszczak. A czy może być lepszy pretekst niż nasza własna miesiączka? Zastanów się, jak o niej mówisz. Czy w ogóle mówisz? A jeśli tak, to raczej traktujesz ją jak zło konieczne, coś neutralnego a może – radosnego?

– Już samo powiedzenie domownikom: “Mam miesiączkę i potrzebuję odpocząć (albo nie)” to dobry pretekst, żeby zacząć rozmowę – sugeruje Pani Miesiączka. – Można wtedy odpowiedzieć na przykład na pytanie: “Co to jest miesiączka”? Miesiączka to cykliczne krwawienie, które jest ok. Ta krew nie jest sygnałem, że dzieje się coś złego, tylko wręcz przeciwnie, jej pojawienie się to oznaka zdrowia. I powoli przemycać tę wiedzę. 

Codzienność podsuwa masę pretekstów do rozmów – oglądanie filmów, czytanie bajek to szansa, żeby przygotować dziecko na zmiany, jakie zachodzą w okresie dojrzewania. Kluczem jest, żeby to się odbywało stopniowo, do tego momentu, kiedy dziewczynka dostaje miesiączkę (w Polsce średnia wieku to 12,5 lat).  – Dobrze, żeby ta wiedza przez ten czas skapywała, kropla po kropli, zamiast zalewała dziewczynkę falą tuż przed czy tuż po pierwszej miesiączce – Basia Pietruszczak zwraca też uwagę na słownictwo związane z ciałem. Najlepiej, żeby nie było obarczone wstydem czy pejoratywne, ale też, żeby nie używać bardzo dziecięcych, zdrobnionych nazw. Poprawne, anatomiczne słownictwo naprawdę bardzo się przydaje. Czy to w kontaktach z ochroną zdrowia, czy potem w życiu intymnym. Warto wiedzieć, jak się nazywają różne części naszego ciała.

Tampon, podpaska czy kubeczek?

Warto też wiedzieć, czym się różni tampon od kubeczka menstruacyjnego i jak poprawnie założyć podpaskę. W tej kwestii Barbara Pietruszczak i Magda Płonka są wyjątkowo zgodne. Obie podkreślają, jak ważne jest pokazanie dziewczynkom artykułów do higieny menstruacyjnej, zanim będą one potrzebne. – Jestem na to przygotowana. Mam przygotowany zestaw, który będzie córkom potrzebny, gdy zaczną miesiączkować. Chcę, aby oswoiły się z zakupem produktów oraz  uświadomić je, aby wybierały produkty jak najbardziej naturalne i ekologiczne, przyjazne zarówno dla ciała jak również środowiska – mówi Magda.

Siłą rzeczy, rozmowy z Kasią i Karoliną będą miały wpływ na to, jak na kwestie pierwszej miesiączki będą zapatrywały się ich młodsze siostry – Alicja i Ania. Mając w domu pięć kobiet, szanse, że miesiączka będzie tematem tabu, a tampony chowane w rękawie bluzki w drodze do łazienki, są nikłe. Magda już teraz dostrzega ogromną zmianę w tym, jak tematy związane z miesiączką są traktowane w jej otoczeniu.

Miesiączka jest normalna. Ma ją pół świata

-Wiesz, w kręgu znajomych, w którym się obracam miesiączka nie jest tematem tabu. Wielu moich znajomych ma córki i rozmowy na ten temat prowadzone są na luzie. Myślę, że dużą rolę odgrywają blogi, z których rodzice mogą czerpać informację, w jaki sposób przekazać tę wiedzę córkom, jak z nimi rozmawiać, książki i taka ogólna, większa swoboda, jaką mają rodzice – mówi Magda. A Basia dodaje, że brak swobody tez można dziecku zakomunikować.

– O wiele łatwiej będzie nam się żyło, jeśli powiemy naszej córce: “Słuchaj, ja jestem strasznie skrępowana tematem miesiączki. W moim domu się o tym nie mówiło. Babcia tematu unikała” – Pani Miesiączka podpowiada ze śmiechem, że zwalenie winy na babcię jest w tym wypadku dopuszczalne. – “Ale ja nie chcę tego skrępowania przenosić na ciebie. Możesz zawsze na mnie liczyć. Będę odpowiadała na każde twoje pytanie, a jak nie będę znała odpowiedzi – poszukamy jej razem.” 

Takie komunikaty są o niebo lepsze, niż bycie spiętą, zamrożoną, bo dzieciaki to wyłapują natychmiast i same się napinają. I tak skrępowanie albo swobodę możemy przekazywać kolejnym pokoleniom i budować świat, w którym niebieski płyn w reklamach podpasek to wyłącznie dziwne wspomnienie. Jeśli podejdziemy do sprawy z otwartą głową i chęcią komunikacji, możemy zupełnie zmienić narrację na temat miesiączki i „przeskoczyć” nienajlepsze doświadczenia, jakie wyniosłyśmy z domu. Miesiączka to naturalna, zdrowa rzecz, a my, jako mamy, możemy wspierać nasze dzieci. To wsparcie to przede wszystkim komunikacja. Żadne pytanie nie powinno pozostać bez odpowiedzi.

Jesteście zwolenniczkami naturalnego i ekologicznego podejście do pielęgnacji? A może przed Wami pierwsze rozmowy o miesiączkach z córką? Koniecznie odwiedźcie kobiecy (ale nie tylko dla kobiet) świat Your KAYA! Wraz z marką przygotowałyśmy dla Was wyjątkowy kod rabatowy babybyann z 10% zniżką na cały asortyment do wykorzystania na yourkaya.pl! Obowiązuje w dniach 19.03 – 22.03 (włącznie!).

*więcej artykułów o tej tematyce możecie znaleźć na blogu Your KAYA oraz moonka.pl.
Zachęcamy!

zdjęcia: Anita Boczar-Lipińska

Za udział w sesji dziękujemy Magdzie i jej wspaniałym córkom!